Środa, 29 maja
Imieniny: Magdaleny, Urszuli
Czytających: 8353
Zalogowanych: 11
Niezalogowany
Rejestracja | Zaloguj

Jelenia Góra: Święta w mokrych ścianach

Czwartek, 21 grudnia 2006, 0:00
Autor: Angelika Grzywacz
Jelenia Góra: Święta w mokrych ścianach
Fot. Angelika Grzywacz
Od trzech lat mieszkańcy z ulicy Paderewskiego 79 nie mogą się doprosić Zakładu Gospodarki Lokalowej „Północ”, aby ten załatał nieszczelny dach.

Już miał być naprawiony trzy tygodnie temu. Administracja tłumaczyła, że nie mogła wcześniej tego zrobić, bo nie miała dekarza. Niestety i tym razem skończyło się na obietnicach.

Budynek przy ulicy Paderewskiego na Zabobrzu z zewnątrz wygląda na bardzo zadbany. Wewnątrz sprawia podobne wrażenie. Lokatorzy jednak muszą malować mieszkania nawet raz w miesiącu. Przez dziurę w dachu dostaje się woda. Zalewa ściany, na których za każdym razem pojawiają się zacieki.

– Zgłaszaliśmy wraz z sąsiadami nasz problem wielokrotnie do administracji – mówi Beata Chałaczkiewicz, lokatorka mieszkania przy ulicy Paderewskiego. Po jakimś czasie nawet ktoś z administracji się tu pojawił. Zaczęli łatać tę dziurę, ale bezskutecznie. Za każdym razem, kiedy pojawią się jakiekolwiek opady wszystko cieknie nam po ścianach.

Sąsiedzi Beaty Chałaczkiewicz, Zbigniew i Wioleta Pielechowie, za każdym razem malują swoje mieszkanie od nowa. Czasami nawet dwa razy w miesiącu. Lokatorów nie oszczędza też pogoda. Sami mieszkańcy twierdzą, że jest to syzyfowa praca.

– Jakiś tydzień temu pomalowałem pokój syna – mówi Zbigniew Pielech. – Popadał śnieg, później zrobiło się cieplej. Pojawiły się rozstopy i znowu cała praca na marne. Na ścianach znowu są zacieki. Poza wodą, zalewa mnie już krew – dodaje.

Pracownicy administracji z ulicy Drzymały nie obiecują już lokatorom żadnych konkretnych terminów. Przeciąganie sprawy w czasie argumentują brakiem pracowników.
– Powiedzieli nam, że nie mają dekarza – mówi Beata Chałaczkiewicz. – To przecież absurd. Płacimy dość wysokie opłaty, a kiedy woda wlewa mi się do mieszkania, słyszę, że nie mają pracowników. Poza tym woda zaczęła już podchodzić do puszki z prądem. Zgłosiłam to administracji, ale dostałam odpowiedź, że dalej woda nie dojdzie, bo puszka jest zabezpieczona – denerwuje się lokatrorka.

W telefonicznej rozmowie z działem eksploatacji Zakładu Gospodarki Lokalowej „Północ” przy ulicy Drzymały jeden z techników, który nie chciał podać swoich danych powiedział trzy tygodnie temu lokatorom, że dach już niebawem będzie naprawiony.
– Naprawdę jest dużo dachów do załatania. Obiecuję, że sam dopilnuję tej sprawy – zaznaczył.

Lokatorzy trzymali za słowo pracownika administracji, bo – jak mówili – nie wyobrażają sobie zimy z dziurawym dachem i zalanymi ścianami w mieszkaniach. Tymczasem minęło już sporo czasu, a dach jak przeciekał, tak przecieka dalej.

Nikt z lokatorów nie wie, kiedy i kto naprawi powiększającą się w dachu dziurę. Lokatorzy tracą powoli nadzieję, że jeszcze w tym roku wadliwy dach będzie uszczelniony. Obawiają się, że święta i nowy rok będą musieli spędzić w mokrych ścianach.

Ogłoszenia

Czytaj również

Komentarze (15)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Zaloguj
0/1600

Czytaj również

Sonda

Z którym z autorów chcieliby Państwo spotkać się w Książnicy Karkonoskiej?

Oddanych
głosów
580
Puzyńska Katarzyna
33%
Twardoch Szczepan
31%
Żulczyk Jakub
35%
 
Głos ulicy
Ja lubię sushi, a ja wolę burgery domowe
 
Miej świadomość
Kraina Wygasłych Wulkanów w Polsce
 
Rozmowy Jelonki
Wodne perypetie w Jeżowie
 
Aktualności
Zagrali dla Michała
 
Wiadomości z miasta
Spotkanie online 27.05.2024
 
Kilometry
Tunel prawie jak nowy
 
Aktualności
Muzeum Sentymentów bardziej dostępne
Copyright © 2002-2024 Highlander's Group